Etereoplan - co to takiego?
Św. Maksymilian Kolbe definiuje to pojęcie w sposób następujący: etereoplan to aparat służący do dotarcia do innych planet, a może nawet do dalekich gwiazd.
O tym, iż rozmyślał o podróżach w kosmos świadczą inne jego słowa zapisane w Rzymie w grudniu 1918 roku: "Najpierw można by przecież wysłać sam aparat - zaopatrzony w odpowiednie urządzenia, określając na podstawie dokładnych obliczeń wpierw drogę krótką - którą by mógł powrócić na ziemię. Po powrocie należałoby przestudiować różnicę zaistniałą pomiędzy przewidzianym a rzeczywistym zachowaniem się aparatu i po wyeliminowaniu niedociągnięć należałoby wysłać go na odległość większą i ponownie przeanalizować wyniki. Gdy już aparat okaże się bezpieczny, a zwierzęta w nim umieszczone do odbycia pierwszych podróży zniosą je dobrze, wówczas będzie można bez niebezpieczeństwa dla życia zaryzykować podróż."
Kolbe pozostawił opis pojazdu kosmicznego, który nazwał etereoplanem. Największą nowością tego wynalazku było odejście od dotychczasowego sposobu poruszania się przy pomocy koła lub śmigła. Zasadą poruszania się etereoplanu w przestrzeni kosmicznej miał być odrzut. Pojazd miał docierać do odległych planet. Przewidywał także podróż w nim człowieka po pokonaniu siły ciążenia i stworzeniu pełnej klimatyzacji wewnątrz pojazdu. Dokładny opis wynalazku z licznymi wykresami i matematycznymi obliczeniami wysłał do czasopisma "Scienza per Tutti". Według dzisiejszych rzeczoznawców projekt etereoplanu był wówczas genialnym błyskiem myśli technicznej. Zasady jego działania, jak też przewidywane trudności poruszania się w przestrzeni kosmicznej są poprawne i zgodne z tymi, jakie dzisiaj obowiązują."
Wybór tekstów św. Maksymiliana zamieszczony w: Leon Dyczewski "Ten, który rozdał życie" |
Krótkofalowiec

W Japonii Maksymilian Kolbe spotkał się z tzw. małą radiofonią, czyli stacjami nadawczymi małej mocy zainstalowanymi w wielu punktach kraju. Po powrocie do Polski zapragnął uruchomić tego typu stację właśnie w Niepokalanowie. Jednak obowiązujące w przedwojennej Polsce przepisy nie pozwoliły na to. Nie tracąc nadziei zapisał się do PZK i został krótkofalowcem o znaku SP3RN (jak Radio Niepokalanów). Stacja nadawała na przełomie lat 1937/38, pokrywając swoim zasięgiem praktycznie obszar całego kraju.
Fragment tesktu: http://www.radioam.net/ciekawe_artykuly/kolbe.htm |
Elektrownia, radio i lotnisko
W 1936 roku sprowadzono go do Polski, aby pokierował Niepokalanowem, który stał się największym klasztorem katolickim na świecie i największym klasztorem w historii kościoła. Był nie tylko kapłanem i ojcem duchownym, ale też genialnym organizatorem. W chwili wybuchu II wojny światowej było tam 700 zakonników i nowicjuszy. Jego działalność bowiem opierała się na pracy zakonników, których liczbę wciąż pomnażali nowi kandydaci, choć wspólnota prowadziła życie bardzo surowe i ubogie.
W Niepokalanowie działała radiostacja, elektrownia, drukarnia, najrozmaitsze warsztaty naprawcze, własna straż pożarna. Ojciec Kolbe zamierzał wybudować lotnisko, a także interesował się żywo badaniami nad przekazem obrazu za pomocą fal radiowych czyli pierwocinami dzisiejszej telewizji. Wojna zatrzymała tę działalność. Tak potężna organizacja była niewygodna dla okupanta. Zakonnicy musieli rozjechać się do domów, a pozostałych 40 braci razem z ojcem Maksymilianem Niemcy aresztowali 19 września 1939 roku. Zwolniono ich z początkiem grudnia. Po powrocie do Niepokalanowa - na przekór okupantowi - pracuje ze zdwojoną intensywnością: przygotowuje 3000 miejsc dla wysiedlonych z Poznańskiego, wśród których przeważają Żydzi. Otwiera warsztaty naprawy zegarków i rowerów, wystawia kuźnię i blacharnię, organizuje szwalnię i dział sanitarny. Tak wielkie skupisko zakonne staje się znowu solą w oku okupanta.
17 lutego 1941 roku gestapo zabiera Ojca Kolbego na Pawiak. 25 maja 1941 r. wywieziono go do Oświęcimiu.
Tekst: Jacek Balcewicz |